strona główna KW. nr 1/2007
FUNDACJA
Wyciąg ze statutu
Aktualności
Kontakt
KWARTALNIK
Kwartalnik nr 2/2010
Kwartalnik nr 1/2010
Kwartalnik nr 4/2009
Kwartalnik nr 3/2009
Kwartalnik nr 2/2009
Rada Programowa
Redakcja
Regulamin dla AUTORÓW
Zamów kwartalnik
PEŁNE ARTYKUŁY
KW. nr 1/2009
KW. nr 4/2008
KW. nr 2-3/2008
KW. nr 1/2008
KW. nr 1/2007
WSPÓŁTWORZYMY
Wartość i dobro rodziny
Parowanie czyli ...
Wyzwania medyczne
O godność osoby
DZIECKO JAKO PACJENT
dział linków

Fundacja Życie i Płodność

Fundacja Życie i Płodność
ul.Łukasiewicza 6/1
31-429 Kraków

Adres korespondencyjny:
ul. Tyniecka 173
30-376 Kraków

tel./fax.012 633.06.13
tel. kom.: 603.79.61.47

email:
redakcja@zycieiplodnosc.pl


Kwartalnik nr 1/2007





Zapraszamy do czytania pełnych artykułów
z numeru 1/2007!

  Image


Medycyna wokół początków życia ludzkiego

Marian Stanisław Gabryś,
prof. nadzwyczajny AM we Wrocławiu

Przysięga lekarska wg Hipokratesa, którą składają wszyscy lekarze, wskazuje na jednoznaczne stanowisko - współczesnej Hipokratesowi z Kos medycyny - wobec początków życia ludzkiego. Hipokrates przysięga, że nie poda ciężarnej środka poronnego. Uprawniona będzie w tej sytuacji teza, że Hipokrates poważał i szanował życie ludzkie w jego prenatalnej fazie.

Medycyna XX i XXI wieku wykazuje zdecydowanie ambitendencję w tych kwestiach. Z jednej strony absolwenci medycyny składają tę przysięgę, jednak ma ona bardziej charakter rytuału związanego ze świętowaniem ukończenia długich i ciężkich studiów, bez istotnego wnikania w treści, które ona niesie, co wynika choćby z tego, że owa przysięga nie ma żadnej mocy prawnej. Moc prawną mają kodeksy, ustawy, zarządzenia, wykładnie, polecenia itd. A te nie odnoszą się do owej przysięgi w sposób bezpośredni, a jedynie bywa ona przywoływana w krasomówczych wystąpieniach przedstawicieli prawa – o ile pasuje do kontekstu wygłaszanej oracji – celem pognębienia „przestępcy”, lub przeciwnie – jego radosnego zrównania z aniołem, w czym celują przedstawiciele jakże ważnej i ciekawej profesji – adwokata. Dlatego nie dziwi zróżnicowanie postaw lekarzy w stosunku emocjonalnym, pragmatycznym – zawodowym, a czasami również naukowym, wobec początków życia ludzkiego. Być może odgrywa w tym zjawisku swą rolę – charakterystyczne dla współczesności relatywizacja wartości, jak również – istnienie specjalności lekarskich, o coraz bardziej wąskich zakresach poznawczych, powodujące, że medycyna jest bardziej hasłem, niż realnie istniejącym zjawiskiem w sensie jednej wiedzy, jednej nauki, jednej postawy. Tak naprawdę, po 20 latach od ukończenia uczelni medycznej, niewiele łączy okulistę wyspecjalizowanego w operacyjnym leczeniu zaćmy i ginekologa-położnika wyspecjalizowanego w medycynie matczyno-płodowej, pomimo tego, że ich profesjonalne działania mogą się przecinać, innymi słowy mówiąc, mogą się na swej drodze zawodowej zetknąć. Ale cóż z tego – okulista pamięta z położnictwa i perinatologii [o ile w ogóle rozumie to ostatnie słowo], tyle, ile zapamiętał ze studiów przed 20 laty. Praktycznie niewiele więcej, niż dobrze, ogólnie wykształcony laik. Podobnie jest z drugą stroną, czyli ginekologiem położnikiem. Z okulistyki wie tyle, że odróżnia jaskrę od krótkowzroczności w sensie pojęciowym. Zatem uwzględniając jego wiedzę i doświadczenie w żadnym wypadku nie może i nie powinien - ów ginekolog-położnik - doradzać, zalecać postępowania medycznego w jaskrze. I na pewno tak nie robi. Zatem, czy uprawnione jest arbitralne podpowiadanie sposobu rozwiązania ciąży przez okulistę? Logika podanych przykładów podpowiada, że nie. Właściwą postawą jest dokładne opisanie, jakie ewentualne „zagrożenia” niesie wysiłek fizyczny o takim, czy innym nasileniu (tutaj przykłady różnych rodzajów aktywności fizycznej) dla wzroku badanej ciężarnej. I na podstawie tak sformułowanej konsultacji położnik-perinatolog, wspólnie z najbardziej zainteresowaną, czyli ciężarną/rodzącą ustalą drogę i sposób rozwiązania ciąży. Taki sposób postępowania uważam za najbardziej właściwy, uwzględniający prawdziwie profesjonalną wiedzę medyczną i reprezentujący postawę pełną szacunku dla ciężarnej/rodzącej a przede wszystkim jej nienarodzonego dziecka.

Więcej…
 
Życie objawia się w płodności

Stanisław Grygiel,
prof. Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego w Watykanie

Słowo „życie” wskazuje na coś, co się wy-darza, to znaczy na coś, co pojawia się wychodząc z niebytu. Żyje kwiat, żyje wilk, żyje człowiek. Kwiat różni się od wilka, ale różnica pomiędzy nimi nie jest tak przepastna, jak przepastna jest różnica pomiędzy nimi a człowiekiem. Pomiędzy człowiekiem a kwiatem i wilkiem rozpościera się przepaść. Wszystko, co dzieje się w kwiecie lub w wilku, można wytłumaczyć elementami tego świata. Ich życie należy wyłącznie do tego świata. Życie człowieka natomiast przekracza świat. Ono ma inną naturę. W swojej „zewnętrzności”, dostępnej dla naukowych badań, w dużej mierze

tłumaczy się tymi samymi elementami. Ono także, ale tylko do pewnych granic, poddaje się logice rządzącej w nowożytnym tego słowa znaczeniu naukami oraz językiem matematycznych równań, którymi się posługują. Człowiek wymyka się pojęciom ogólnym, a tym bardziej matematycznym formułom. Ten, kto mówi o nim tylko z ich pomocą, w mniejszym lub większym stopniu mija się z tym, o czym mówi. Życie człowieka kryje w sobie tajemnicę i dopiero niewidzialne światło, jakie ona emanuje, pozwala go zrozumieć.

Więcej…
 
Życie i płodność w perspektywie chrześcijańskiej

Ks. Stanisław Warzeszak,
prof. nadzw. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Porządek życia i płodności należy do natury, do jej podstawowych dynamizmów, a zarazem jest dziełem współpracy stworzenia ze swoim Stwórcą. W przypadku człowieka jest to świadomy i dobrowolny akt współpracy z Bogiem w realizacji stwórczego projektu trwania życia na ziemi. To trwanie życia jest nieodłączne od płodności, tj. zdolności do przekazywania życia i jej spełniania. Między życiem i płodnością ustanowił Stwórca porządek wzajemnych zależności, które tylko człowiek może w pełni sobie uświadamiać i nimi kierować w sposób osobowy. Dlatego życie i płodność jest darem, ale jednocześnie zadaniem, które człowiek spełnia na ziemi jako moralną powinność wobec Stwórcy i całej ludzkości. Sposób realizacji powołania prokreacyjnego nie jest zatem obojętny, posiada on bowiem charakter osobowy tak w odniesieniu do spełnianej zdolności prokreacyjnej jak i celów prokreacyjnych. Życie i płodność jest ogromnym potencjałem udzielonym przez Stwórcę, ale w przypadku człowieka związany jest z niebezpieczeństwem manipulacji i niegodziwych nadużyć. Będąc darem i zadaniem oraz integralnym elementem naturalnego i nadprzyrodzonego powołania człowieka, potencjał ten może stać się płaszczyzną zachowań przeciwstawnych zamysłowi Stwórcy i osobowemu porządkowi życia w świecie. Przyjrzyjmy się bliżej chrześcijańskiemu rozumieniu relacji między życiem i płodnością, oraz jego konsekwencjom dla etyki prokreacyjnej. W proponowanym eseju przejdziemy od rozpoznania daru życia (donum vitae), poprzez jego chrześcijańską interpretację (evangelium vitae), aż do spełniania jego osobowego sensu (gaudium vitae). Te trzy etapy wyznaczają integralny sposób interpretacji daru i zadania, jakimi są życie i płodność człowieka.

Więcej…
 
Akt małżeński

O. Ksawery Knotz OFMCap.,
dr teologii pastoralnej

 

Małżonkowie, którzy żyją zgodnie ze swoją ludzką naturą współżyją seksualnie w rytmie jaki wyznacza im cykl płodności kobiety. Bardzo ważną rzeczą jest przypatrzeć się problemom jakie niesie za sobą taka decyzja. Okres płodny jest dla kobiety czasem sprzyjającym współżyciu seksualnemu, ale obarczony jest on możliwością poczęcia dziecka. Czas niepłodny, choć bezpieczny ze względu na niemożność zajścia w ciążę, niesie ze sobą trudności związane ze zmianami hormonalnymi. Pociągają one za sobą przemiany w funkcjonowaniu psychiki kobiety. Małżonkowie nie zawsze są świadomi tych zależności. Jeżeli chcą szczęśliwie współżyć w okresie niepłodnym, to nie tylko muszą umieć obserwować płodność, ale potrzebują zrozumieć różnice psychoseksualne jako występują między mężczyzną a kobietą. Brak tej wiedzy jest często powodem konfliktów w tym okresie cyklu. W celu polepszenia współżycia seksualnego warto wykorzystać bogate doświadczenie ars amandi, a także zastosować odpowiednią dietę. Nie można zapominać, że dla osób religijnych duży wpływ na afirmujące podejście do współżycia ma nauka Kościoła katolickiego, według której Bóg na mocy sakramentu małżeństwa jest obecny w miłości małżonków. Celebracja aktu małżeńskiego jest spotkaniem nie tylko małżonków ze sobą, ale i z Bogiem. Człowiek przeżywa swoje życie w pełni, wtedy, gdy troszczy się zarówno o swoją duchowość, psychikę i ciało.

 
W poszukiwaniu logosu płodności

Ks. Piotr Ślęczka SDS,
dr filozof, etyk


Los nas wszystkich zależy od tego,

czy uda się nam obronić

moralną godność człowieka

w świecie techniki.

Joseph Ratzinger

 

Otoczona obłokiem tabu w kulturach pierwotnych, obecna później we wszystkich wielkich religiach i w ujęciach filozoficznych, dzisiaj pojawiająca się szczególnie w kontekście sporów o ocenę etyczną wytwarzania ludzkiego życia w laboratoriach. Tajemnica początków życia. Techniczna wykonalność zapłodnienia komórki jajowej w warunkach sztucznych sprawia, że coraz częściej zastanawiamy się nad warunkami normalności prokreacji - nad normatywnym sensem (logosem) ludzkiej płodności. Na drodze do określenia tego sensu napotykamy istotne pytanie: Czy zachowanie relacji między przeżyciem popędu seksualnego na sposób właściwy osobie a poczęciem życia stanowi warunek konieczny przekazywania życia na sposób ludzki? Sztuczne wytworzenie życia, choć bywa skutkiem decyzji rodziców, nie dokonuje się na gruncie tego dynamizmu popędowego, który w kobiecie i mężczyźnie pierwotnie "dzieje się", a dopiero wtórnie bywa wybrany, prowadząc do decyzji o podjęciu współżycia seksualnego.

Czy obecność popędu stanowi warunek realizowania prokreacji na sposób ludzki, czy też jest elementem dla początku życia człowieka nieistotnym i od niego w istocie niezależnym?

Więcej…
 
Życie i płodność w hinduizmie

Pod koniec epoki wedyjskiej (ok.VII w p.n.e) pojawia się nowy, nie indoeuropejski element, prawdopodobnie pochodzący z substratu kulturowego przed-indyjskiego – czas staje się kolisty, zarwano w wymiarze jednostkowym (atman) jak i kosmicznym. Obraz historii wszechświata staje się sinusoidą, osiągającą swoje –1 w momencie zagłady i kreacji. Dusza jednostkowa (nie tylko ludzka) przybiera niezliczone ilości wcieleń, by poprzez moksżę, mukti – wyzwolenie złączyć się ze swoim praźródłem brahmanem – Absolutem. Atman pogrążony w łańcuchu narodzi i śmierci (samsara) wznosi się i opada, zgodnie z prawem karmana – sumy uczynków. Istota ludzka może stać się w kolejnym wcieleniu zwierzęciem, rośliną czy bóstwem.

Przekonanie, że żyjemy wiele razy jest w Indiach powszechne (80% ludności to hinduiści, dżajniści, buddyści i sikhowie). Wszystkie te religie łączy wspólna ontologia. Byt jednostkowy w swojej drodze do Absolutu musi odrzucić ułudę (maja) i pracować na rzecz uwolnienia od uczynków i ich skutków, czyli kolejnych żywotów. Obietnica życia wiecznego, jaką daje chrześcijaństwo jest dla hindusa nie do przyjęcia. Być może tu leży przyczyna niepowodzenia chrześcijaństwa w Indiach. Nawracane już przez „niewiernego” Tomasza Apostola., po dwóch tysiącleciach liczą sobie niewiele ponad 2% z miliarda Indusów.

Więcej…
 
Płodność, twórczość, miłość

dr hab. Zbigniew Stawrowski,
filozof polityki, Instytut Studiów Politycznych PAN w Warszawie

Mało jest słów, które tak głęboko i w takiej pełni odsłaniają sens ludzkiego życia, jak słowo „płodność”. Z jednej strony to, że jesteśmy istotami płodnymi ukazuje nasz związek z całym ożywionym światem, z drugiej strony metafora płodzenia i płodności w oczywisty sposób wykracza poza wyłącznie biologiczny wymiar naszego istnienia. Ślad owej dwoistość dostrzeżemy już w księdze Genesis, gdzie te same słowa wypowiedziane przez Boga do powołanych do życia istot: „Bądźcie płodne i mnóżcie się” (Rdz 1,12), powtórzone następnie do ludzi: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię…”, uzupełnione zostają znamiennym dodatkiem: „ …i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1,28), który wywyższa człowieka ponad wszelkie stworzenie. Kto świadom jest tego wywyższenia, musi przynajmniej przeczuwać, że płodność nie ogranicza się wyłącznie do czysto biologicznej funkcji rozrodczej; że istnieje również płodność duchowa, właściwa istotom stworzonym na obraz i podobieństwo Nieskończonego Twórczego Ducha. Ludzka płodność, postrzegana w jej pełnym wymiarze, to przecież nic innego niż najwyższa dostępna nam forma twórczości - najbardziej czytelne świadectwo naszego podobieństwa do Boskiego Stwórcy.

Więcej…